|
Wychodzi.
Jeśli można autorytarnie kazać powiesić godło i krzyż razem i kazać dzieciom (lub posłom) przez cały dzień na oba symbole patrzeć - dlaczego nie umieścić ich w jednym miejscu i na jednej tarczy? W końcu oba elementy to część tradycji, historii i temu podobnych. Po dalsze poręczne sformułowania odsyłam właśnie do tematu o krzyżu we włoskiej szkole.
A jeśli jednak w określonych sytuacjach godło i krzyż powinny być oddzielnie - jeden symbol zostaje, a drugi nie - dlaczego zasady w tych sytuacjach obowiązujące miałyby przestać obowiązywać w szkołach albo w Sejmie?
Ja bym chętnie przeczytała, dlaczego absolutnie nie wychodzi na jedno.
__________________

|