Rozumiem cie, ja również już nie mogę wytrzymac z rodziną dlatego zdecydowałam się jechać w ciemno...wylatuje 15 kwietnia i mam nadzieje że mi się uda..... denerwuję sie ale ważne to by wierzyć w siebie i nie poddawać się

trzymam kciuki aby ci się udało i powiem tak zaryzykuj